Tombak i tektura

Wcale nie trzeba być wielkim znawcą kultury, żeby stwierdzić kto jest prawdziwym artystą. Bo prawdziwy artysta oprócz artyzmu – jak sama nazwa wskazuje – daje odbiorcy coś jeszcze, czego nie można nazwać ani określić, bo to „coś” jest w odbiorcy i działa w nim jak rezonans. Nie na darmo mówi się, że dzieło przestaje być własnością autora.

Takie uczucia budzi we mnie na przykład Elżbieta Mielczarek. Słuchałam kiedyś wywiadu z nią w jakimś radiu, wywiad jak wywiad. Odpowiadała – można powiedzieć oszczędnie – na zadawane pytania. I aż tak wiele się z tego wywiadu nie dowiedziałam o niej. Ale gdy puszczono nagrania jej piosenek, było w nich  wszystko. Wszystko o świecie i o samej artystce. Na tym to polega. I niepotrzebnie artyści bawią się w celebrytów. Jeśli są prawdziwi i autentyczni, to wystarczy ich sztuka.

Była kiedyś w Zachęcie wystawa malarstwa Józefa Czapskiego. Ktoś by powiedział – i cóż takiego specjalnego:  jakieś widoczki, obłoczki.  A jednak mam je wciąż  przed oczami, gdy o tym pomylę, te intensywne barwy, zestawienia, niepokoje. Pierwszy raz jeszcze wcześniej zobaczyłam kilka jego obrazów przy innej okazji, wśród nich był – stół. Zwykły stół. Tylko on namalowany. Szukałam go potem w różnych katalogach, ale nie udało mi się odnaleźć. Coś w sobie miał takiego ten zwykły stół, że potem już nazwisko malarza zapadło mi w pamięć na zawsze.

Można powiedzieć – no, co to za opinie kogoś, kto tak niewiele widział. To też prawda. Owszem, byłam nawet w Luwrze, ale widocznie było to wszystko zbyt wielkie na moją prowincjonalną wrażliwość. Bo jak by nie mówić jesteśmy przecież dla Zachodu prowincją, pomimo naszych wielkich Rodaków – Szopena czy Kopernika, i nawet mimo kilku noblistów.

Na pewno i dziś jest gdzieś na wyciągnięcie ręki jakaś świątynia sztuki, muzeum, filharmonia, opera. Są ludzie, którzy pracują w małych ośrodkach i promieniują swoja sztuką na otoczenie. Ale przyznają Państwo, że nasze codzienne życie jakże dalekie jest od wielkości. I wzniosłości. Smutno mi, gdy patrzę w najbardziej dla mnie osiągalny przecież ekran telewizora. Albo słucham radia. Owszem, trafiają się jakieś maleńkie perełki. Ale reszta to tylko tombak i tektura.

Tęsknię za starymi serialami, gdy dbano o dobre aktorstwo, o kostiumy z epoki, i w ogóle o poziom. Teraz wszystko rozgrywa się w jednym pokoju, tak zwani aktorzy grają twarzą czyli po prosty robią miny. Kiedyś uczestniczyłam w nagraniu kasety instruktażowej dla dyżurnych telefonów zaufania, i gdy miałam swój występ, nawet widzowie podczas nagrania zareagowali spontanicznym śmiechem. Myślę, że śmiało mogłabym grać i ja w tych tasiemcach.

Nie umiem się z tym pogodzić i uciekam w literaturę. Oczywiście w tę którą już trochę znam, często zwaną klasyczną, Bo współczesna też coraz mniej do mnie przemawia. Obscena i wampiry, to nie moja bajka. Rozumiem też Pana Marcina Dorocińskiego, że nie lubi scen erotycznych – jak gdzieś wyczytałam. Można więcej sobie wyobrazić gdy gaśnie świeczka, niż gdy wszystko widać z detalami. Wyobraźnia może wtedy szaleć według własnej miary.

Jestem stara, ale nie  staroświecka. Staram się świadomie nadążać z duchem czasu, choć może tego po mnie nie widać. Na zewnątrz.  Jakże okrutnie sprawdza się powiedzenie – jak cię widzą tak cię piszą. Siwy włos, to już stara data. A jeszcze nie tak dawno moja nieżyjąca mama zbierała czasem komplementy w tramwaju za swoją siwą głowę, szczególnie w jakieś święta, gdy podkrochmaleni panowie w dobrych humorach wracali po rodzinnych rozkoszach stołu, i wtedy mówili do niej – jak ja lubię takie naturalne kobiety, które nie farbują włosów! Idę jej śladami, i co z tego? Najwyżej mi ktoś szybciej ustąpi miejsca siedzącego niż  zatrzyma wzrok na mojej chyba przecież inteligentnej twarzy. A że jestem tylko  słabym człowiekiem, siadam z ulgą, i spoglądam dokoła ku tym ufarbowanym, które też pewnie równie mocno boli kręgosłup. Bo stary organizm siwy czy ufarbowany boli tak samo.

 

(14.XI.2012 r., pr. I PR, godz. 4.55)

Może Ci się również spodoba

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

code

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

WP Facebook Auto Publish Powered By : XYZScripts.com