Sroka w kościele

          Gdy w kościele podczas uroczystego nabożeństwa dzieje się coś, co wykracza poza jego ramy, to przeważnie nie tylko rozprasza zebranych, ale jakoś burzy całą świętą atmosferę w świątyni. Weźmy choćby takiego wróbelka, który skądś wleciał i wędruje sobie po posadzce, po samym środku głównego przejścia, podskakując szuka jedzonka, i czuje się jak u siebie w domu. A właściwie w domku, bo jest maleńki. Dzieciaki trącają się łokciami: zobacz! Zobacz! Niektóre podśmiewają się. Dorośli robią poważne miny, ale też w ich głowach rodzą się różne głupie myśli, sama jestem osobą dorosłą i stąd wiem to na pewno.

          Oczywiście jeśli mówimy o rozproszeniach wewnętrznych podczas modlitwy, to nie mamy na myśli tego wróbla, wróbelka, bo on jest czynnikiem zewnętrznym i łatwym do zdefiniowania. Prawdziwe rozproszenia są wtedy, gdy kapłan czyta ewangelię, a nasze myśli są w domu, przy kuchni i przy garach. Albo w sklepie, który zamierzamy odwiedzić po wyjściu z kościoła. Albo w pracy, przy jakiejś przykrej sprawie, która nie daje człowiekowi spokoju nawet w takim miejscu, jakim jest kościół. Jest wiele tematów które cisną się do głowy w każdym miejscu, a już szczególnie upodobały sobie kościół, jakby te myśli chciały koniecznie konkurować z Duchem Świętym. I wcale nie jest łatwo je odgonić. Myślę nawet że jakieś ciemnie siły mają tu swój udział, pomimo świętego miejsca.

          Pewnie takim mimowolnym grzechem rozproszenia jest też wewnętrzny niepokój, gdy podczas mszy jakiś dzieciak uporczywie gada, pokrzykuje, płacze. Właśnie ostatnio mam  takie trudne doświadczenia – i to jest dobrze, że dziecko jest w kościele, ale nie jest dobrze. że tak strasznie potrafi przeszkadzać innym. Są oddzielne msze dla dzieci i wtedy można się liczyć z tym, że mogą być utrudnienia w odbiorze. Ale nie wszędzie indziej.

          Są różne koncepcje w celu rozwiązania podobnych spraw, każda ma swoje plusy i minusy. Ja na przykład optuję między innymi  za mszą święta w dni powszednie – dla emerytów. Około godziny 9.00-tej, gdy inni pójdą już do pracy lub jeszcze z niej nie wrócą. Parę osób już zaraziłam tym pomysłem: pomysłem duszpasterstwa emerytów.

          Spotykam wiele osób w zbliżonym do mojego wieku, który nazywamy nieco abstrakcyjnie trzecim wiekiem, i wiem jedno – te osoby, które starają się żyć bliżej Pana Boga, są pogodniejsze, radośniejsze, szczęśliwsze. Podchodzenie do życia z perspektywą wieczności ukazuje prawdziwą życiową hierarchię spraw codziennych także.

          W listopadzie, szczególnie 1-go, można wreszcie było usłyszeć świadectwa ludzi i o ludziach, którzy tę perspektywę wieczności uwzględnili. A choćby pierwszy przykład z brzegu – przypomniany film o Krzysztofie Kolbergerze – ktoryś z prezentowanych rozmówców nazwał go „Pięknym Człowiekiem”. Takich pięknych ludzi jest wśród nas wielu, tylko że oni są tak mało medialni! No i już  wiadomo, że dlatego o nich na co dzień nie mówi się zbyt wiele.

          Gdy byłam w ubiegłym tygodniu na porannej mszy świętej w moim parafialnym kościele Zbawiciela, w trakcie nabożeństwa co i raz przelatywała przez nawę świątyni sroka. Wielkie ptaszysko, z łopotem skrzydeł, robiła wiele szumu i zamieszania. Skąd się wzięła, nie wiadomo. Może było uchylone jakieś okienko lub wślizgnęła się przez drzwi. A wydostać się już nie mogła, bo zrobiło się zimno i wszystkie okna pozamykano. Przelatywała więc górą, przysiadała niżej. Obijała się o okna. No i od czasu do czasu wydawała jakieś okropne, przeraźliwie skrzeczące dźwięki.

          Ksiądz Prałat sprawujący mszę powiedział nawet w pewnym momencie, bo nie można jej było zignorować że: „I ptaki śpiewają, chwaląc Pana Boga…”.

          No ale jakiż to był śpiew? To było tylko okropne i żałosne skrzeczenie. I pomyślałam sobie, że my też tam śpiewaliśmy pobożne pieśni, garstka starców poprzetykanych nielicznymi młodymi, a dla Pana Boga, który jest Doskonalością, pewnie ten nasz śpiew to był trochę też jak skrzek tej uprzykrzonej sroki szukającej  rozpaczliwie jakiegoś wyjścia.

10.XI.2011, czwartek.”Myśli na dobry dzień” pr. IPR, godz.4.55

Może Ci się również spodoba

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

code

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

WP Facebook Auto Publish Powered By : XYZScripts.com