Zapiski więzienne

posted in: "Kochane Życie" | 0

Prymas Wyszyński, „Zapiski więzienne” 4.III.1954 (czyli 59 lat temu) Stoczek Warmiński:

„Idę przez swoje życie kapłańskie pełen nędzy, słabości i ran, otrzymanych po drodze. Prawdziwie – ‘robak a nie człowiek’”- czytamy w tych Zapiskach,  i dalej: – A jednak idąc, sprawuję swoje posłannictwo kapłańskie. Nędza moja nie przeszkadza mi – dla Bożego Miłosierdzia – usłużyć ludziom dobrami, które świat ma najcenniejsze”.

I jeszcze dalej:

„Tak szedł Chrystus, wzgarda pospólstwa, aż po dzień dzisiejszy. Obszarpany, pobity, ubrudzony w błocie ulicznym, oplwany. A jednak to On zbawił świat. Jak te dwie drogi idą blisko siebie. Niech się świat śmieje, byle dzieło zbawienia było wykonane…”

Kiedy nasz współczesny świat zaczyna zatracać swoją busolę, gdy ludzie z nostalgią wspominają minione lata, i sama już czasem zaczynam wątpić, czy to wszystko nam się naprawdę przydarzyło, sięgam po te Zapiski Więzienne Prymasa Wyszyńskiego. I znów wszystko wraca na swoje miejsce. A przeszłość i teraźniejszość znowu zaczynam widzieć we właściwym świetle.

Rywałd, 1953:

„Stało się to  czym mi tyle razu grożono. Lękałem się, że już nie będę miał udziału w tym zaszczycie, którego doznali wszyscy moi koledzy z ławy seminaryjnej. Wszyscy oni przeszli przez obozy koncentracyjne i więzienia. Większość z nich oddała tam swe życie, kilku wróciło w stanie inwalidztwa, jeden umarł po odbyciu więzienia polskiego. Mój brat Tadeusz odsiedział obozy i więzienia: sowieckie, niemieckie i polskie. (…) Byłoby coś niedojrzałego w tym, gdybym ja nie zaznał więzienia”.

To na naszych oczach odchodzi pokolenie, które jeszcze pamięta więzienia sowieckie, niemieckie i polskie. Szybko odchodzi.

(24.02.2013)

 

Leave a Reply

*