Ból tworzenia

Dotarły do mnie opinie o moich felietonach, że czasem zaskakują one podejmowaną w nich tematyką. Tak uważają PT. Odbiorcy, Ale i ja sama bywam zaskoczona gdy – siadając do pisania z jakim-takim planem w głowie, no może planem czasem to za dużo powiedziane, ale z jakimś zarysem treści, w trakcie pisania jestem prowadzona jakby za rękę w zupełnie innym kierunku. Bywa że sugeruję się kalendarzem, jakimś aktualnym przeżyciem czy wydarzeniem, nieraz tylko przelotną myślą, siadam i piszę. A w trakcie rozwijania treści też sama nie wiem, co będzie za najbliższym zakrętem, że powiem to tak nieco górnolotnie. A zakrętem –  bo tak to  u drogowców.  I taki obrót rzeczy bywa dla mnie zaskoczeniem, bo wcale nie jest to zabieg aż tak świadomy.

Sama nie wiem dokąd mnie i tym razem poniesie pióro, Nie mówiąc już o zakończeniach, bo to oddzielny, ogromny temat. Puenta czyli zgrabne zwieńczenie tekstu, ukazuje się czasem nagle, nie wiadomo skąd. I mogę tylko wypowiedzieć nieco zdumiona: „Dzięki CI Panie…. – gdyż nic więcej nie przychodzi i na  myśl w takim momencie.

Zaczynam rozumieć pisarzy, którzy siadają rano (albo o  jakiejś innej ulubionej porze, to sprawa indywidualna), siedzą i piszą. Piszą. Piszą. Aż przychodzi na przykład pora obiadowa, i robią sobie przerwę.

A przede wszystkim – siadają do pracy, czy mają natchnienie czy nie. Muszą  „odrobić” te swoje godziny, bardziej lub mniej owocnie.

Nasz kolega redakcyjny kiedyś, gdy zaczynaliśmy swą działalność w radiu, pisał codzienne felietony do dwójki.  Codziennie. Tylko on sam. I jakoś nie brakło mu inwencji. Owszem wyrażał obawę, że może się kiedyś „wypalić”. Ale zanim się wypalił zmieniono system i teraz te felietony, i w jedynce i w dwójce,  cyklicznie opracowują różne osoby. W cyklach tygodniowych.  A przez tydzień trudno jest się „wypalić” Raczej człowiek dopiero zaczyna się rozpalać. A tu następuje finał. Moje pisanie ma już dość długą historię, przedradiową,  a u początków pisywałam króciutkie migawki z życia, takie obrazki z miasta lub z domu. Oto próbki tych tekstów. Pierwszy zatytułowany jest: W środku miasta,

„Autobus utknął w ulicznym korku. Śmierdziało spalinami, porykiwały klaksony. A w autobusie rozlegały się  głosy.

– Nie ma przejazdu koło Belwederu, pewnie znów ktoś przyjechał do Prezydenta.

– Goszczą się tak nawzajem. Wielkie państwo się teraz porobiło.

– A może Pan Prezydent jedzie z Cebulą do kościoła?

– To nie tym razem, dziś jest demonstracja pod Urzędem Rady Ministrów.

– Oni za nas walczą, a my za nich pracujemy.

– To kto przeciw komu teraz demonstruje? Przecież znów mamy władzę ludową.

W autobusie nagle zrobiło się cicho. Jedni pasażerowie pospuszczali głowy, inni zaczęli z uwagą wyglądać przez okna. Samochody ruszały powoli. Znów dojadą do następnego skrzyżowania, do następnego czerwonego światła.”

Pewnie Państwo nie zgadną, z którego roku jest ten tekst.  To podpowiem. Z roku 1994 –tego. Z resztą odsyłam do lekcji historii..

Dla odmiany proponuję drugi tekścik, z tegoż samego roku.  nazywa się: Piękni i bogaci

„Powszechne przekonanie jest takie, że lepiej być zdrowym, pięknym i bogatym, niż chorym brzydkim i biednym. Ludzie przyrównują swoje losy i orzekają na podstawie tych porównań, czy mają w życiu szczęście. Niektórzy idą dalej i mówią o kimś:

– Jego choroba to kara za grzechy. – Zaś o innych mówią: – To prawdziwi wybrańcy bogów. – Czasem dziwią się: Popatrzcie – żyją w grzechu, a tak dobrze im się powodzi. Są szczęśliwi, i mają wszystko, o czym tylko zamarzą.

Święta (wtedy jeszcze tylko błogosławiona) Siostra Faustyna wiele rozmawiała z Panem Jezusem o duszach, aby je zwrócić ku Bogu i kiedyś Jezus jej tak odpowiedział:  Powiedz grzesznikom, że zawsze czekam na nich. Przemawiam do nich przez wyrzuty sumienia, przez niepowodzenia i cierpienia., przemawiam przez głos Kościoła, a jeżeli udaremnią wszystkie łaski moje, poczynam się gniewać na nich, zostawiając ich samym sobie, i daję im czego pragną.

(6.06.2013)

Może Ci się również spodoba

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

code

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

WP Facebook Auto Publish Powered By : XYZScripts.com