Święta Łączka

„Szanowna Pani

Od wielu lat słucham w niedzielę mądrych życiowych Pani felietonów. Jestem już osobą leciwą (77 lat) i schorowaną (rak żołądka). Chciałabym jeszcze przed śmiercią usłyszeć parę słów na temat zachowania się ludzi na cmentarzu. Od pewnego czasu obserwuję niemal wiece polityczne na Cmentarzu Powązkowskim w rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego 1.VIII o pamiętnej godzinie W. Wówczas pod pomnikiem Gloria Victis przedstawiciele Rządu składają kwiaty, palą znicze. W tym czasie pewna grupa przeciwników zbiera się przy grobach powstańczych, w tym moich dwóch braci, którzy w 1944 r. oddali życie, aby teraz inni po latach mogli z taką beztroską wyrażać swoje poglądy przez zagłuszanie powagi chwili wydając dzikie okrzyki, bzykać, podskakiwać. Ostatecznie, wbrew ich twierdzeniu o braku w Polsce wolności, mogliby to robić poza murami cmentarza. Nawet w czasach przedchrześcijańskich otaczano czcią swoich przodków. W kościołach też nigdy nie usłyszałam słów potępiających to karygodne zachowanie. Z poważaniem Maria z Białegostoku”

Przytoczyłam cały list, nie jest długi. Zaraz zaczyna się sierpień. Pójdziemy pewnie i my tam, gdzie leżą nasi bohaterscy przodkowie, którzy oddali życie za naszą wolność. A szczególnie na Warszawskie Powązki. Może w okolice Łączki gdzie ostatnio trwały prace  w poszukiwaniu szczątków naszych narodowych bohaterów, jako kolejnego dowodu na to, że ustrój który minął był zbrodniczy.

Niech więc będzie ów list chwilką zadumy nad naszym własnym zachowaniem w tym dniu i w tym miejscu. Wiem, wiem brzmi to mocno po belfersku. Ale czasem nie tylko młodym, ale i  – i nam, starym koniom, przyda się chwilka refleksji. I pochylenie się nad wrażliwością  naszych bliźnich.

(28.07.2013)

Może Ci się również spodoba

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

code

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

WP Facebook Auto Publish Powered By : XYZScripts.com