Odpowiedzialność

544_odpowiedzialnosc kopiaNie wiem czy Państwo zwrócili uwagę na to, że często księża mówią kazania nie do tych osób, co trzeba. Narzekają na ludzi, że ich wiara jest letnia i powierzchowna, że chodzą do kościoła głównie aby poświęcić palmy czy jedzenie, a Boże Narodzenie dla nich sprowadza się do choinki i dzielenia się opłatkiem przy suto zastawionym stole bardzo smacznymi potrawami, co nazywa się wigilijnym postem. A tu tymczasem w kościele słuchają tego wszystkiego owieczki szczerze pobożne, uczęszczające na mszę świętą nawet w dni powszednie. I w taki to dzień powszedni, w jakiś czwartek – o godzinie 9 rano natrafiłam na kazanie o małżeństwie. Nic to, że dokoła mnie były głównie starsze osoby, w podobnym do mnie wieku, które “te sprawy” mają przeważnie już poza sobą, no bo przyszły same, co znaczy że współmałżonkowie już na ogół są w grobie.

Ale i tak było ciekawie i zastanawiająco. Ksiądz opowiadał, jak to dawniej młoda para, po ślubie, zabierała swoje walizki i wyruszała w świat, szukając swego miejsca na ziemi. Wszystko zaczynali od zera, wszystkiego dorabiali się z wielkim trudem tylko we dwoje. Takie małżeństwa łączyło wiele wspólnych nici – trud codzienny, troska o dzieci, budowanie wspólnej przyszłości, często dosłowne budowanie – domu. No i – w przeciwieństwie do tego obrazu ksiądz nakreślił inny: młodzi ludzie od rodziców dostali piękny dom, z całym wyposażeniem, nowy, drogi, zachodni samochód. I po ślubie mieli już wszystko gotowe, i nowe. Nic im nie brakowało. Powinni byli więc żyć długo i szczęśliwie, i w pokoju. A małżeństwo to nie przetrwało nawet jednego roku!

Wnioski ksiądz pozostawił słuchaczom tego kazania. Ja także nie będę snuła tutaj umoralniających rozważań. Tym bardziej, że moje własne życie osobiste dalekie było od idealnych wzorców.

Na pewno łatwiej jest osądzać kogoś lub coś z czasowego dystansu, gdy człowiek przeżył już swoje młode lata, pełne buntów, burz i namiętności. Jednak i po latach potrafi odezwać się głos żalu: dlaczego przedtem ktoś mi o tym nie powiedział? Lub jeszcze gorzej, gdy sobie mówimy – czemu ja wtedy nikogo nie chciałam słuchać? Przecież mnie uprzedzali i ostrzegali.

Na tym polega wychowanie do odpowiedzialności, żeby takich głosów słuchać, i umieć to zastosować w praktyce, czyli we własnym życiu. Odpowiedzialność polega – mówiąc najogólniej – na płaceniu rachunków za własne wybory. Zaciągam kredyt w banku, trzeba go będzie spłacić. Podejmuję współżycie, może się począć dziecko. Zawieram związek małżeński, mam być z drugą osobą na dobre i złe, a nie tylko gdy jest miło i przyjemnie. Podejmuję się służyć Bogu, to nie rozglądam się za innymi bożkami, i tak dalej, i tak dalej.

I ot, choćby włączamy radio, dajmy na to Polskie Radio, program I-szy. I co słyszymy? Teraz “Myśli na dobry dzień”, za chwilę wiadomości dziennika, potem inne audycje. I każdy z nas  nie tylko że mówi stąd jakby w imieniu Polskiego Radia. czyli radia polskiego, ale też głównie w imieniu własnym. Mówi, i za swoje słowa odpowiada, przede wszystkim przed słuchaczami.

Ta odpowiedzialność zaczyna się “rozmywać” gdy czyjś produkt przechodzi przez wieęcej rąk. Najpierw trafia do szefa, potem czasami dalej. Ktoś to zatwierdza do druku, do emisji. Wywiady bywają opracowywane, teksty redagowane.

Czytałam kiedyś w gazecie wywiad, gdy rozmówcą był spec od wywiadów, Laurence Grobel. Zapytano go: czy jest ktoś, kto ciągle odmawia panu wywiadu mimo usilnych zabiegów z pana strony?, na to ten odpowiedział: John Updike. Powiedział mi: ‘Moje słowa to wszystko co mam. Mogę im ufać. Ale nie mogę ufać pańskiemu użyciu moich słów’. Musiałem to uszanować.”

Pisząc te słowa, słuchałam Szymanowskiego. Artysta trudny, elitarny. Pisał jak sam czuł i uważał, był osobą wyjątkową i autonomiczną. Na pewno by nie pozwolił, gdyby ktoś zechciał coś mu poprawiać w jego utworach. Jakoś też nie mogę sobie wyobrazić reklamy telewizyjnej z udziałem pana Karola Szymanowskiego, na przykład jak zachwala on pożyczki w jakimś banku, samochody czy inny towar.

(22.IV.2009)

Może Ci się również spodoba

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

code

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

WP Facebook Auto Publish Powered By : XYZScripts.com