Banda, Banda…

609_bandabanda kopia„Wypijmy za mądrych rodziców naszych przyszłych dzieci” – takie hasło znalazłam w Internecie gdy hulałam sobie po nim szukając pewnej piosenki. W przedświątecznym nastroju to hasło jak najbardziej pasuje, może zamiast nachalnego  toastu na chrzcinach: „Zdrowia maleńkiego nie wypijesz?… podkreślonego czkawką. Ale zacznę od początku. Wracałam ostatnio do domu, po zaliczeniu kolegium redakcyjnego, po zakupach w pobliskim sklepie, teraz już szłam bezpośrednio z poczty, gdzie opłaciłam kolejny rachunek. A więc ulicą Śniadeckich, i już dochodziłam do Placu Politechniki, kiedy zwróciłam uwagę na stojącego młodego człowieka u wylotu wyjazdu z posesji przylegającej do ulicy. Był dość wysoki, ubrany pospolicie w jakąś kurtczynę, bo było chłodno. Stał sobie, jakby leciutko się chwiejąc. Gdy go mijałam, ni stąd, ni zowąd usłyszałam grzeczne: „Bonjour, madame”.  Ponieważ akurat jestem trochę kumata w tym języku, odpowiedziałam odruchowo, przechodząc i nawet się nie oglądając na niego:- „Bonjour Monsieur”. I natychmiast, jak na komendę,  przypomniały mi się – nie wiedzieć dlaczego – inne słowa. Pewnej piosenki. „My młodzi, my młodzi nam, wódka nie zaszkodzi…” I tu nastąpił zgrzyt, no bo przecież – nie „wódka”, ale bimber. „My młodzi, my młodzi, nam bimber nie zaszkodzi….”. I takie to słowa tej  piosnki zapamiętałam z  dzieciństwa, gdy moi rodzice byli jeszcze bardzo młodymi rodzicami, i to była pozostałość pookupacyjna, ten śpiew. Dlatego potem, już w domu, zagłębiłam się w Internecie w poszukiwaniu źródeł tej przyśpiewki. Okazało się, że piosenkę tę stworzył czeski kompozytor, Jaromir Vejvoda, urodzony w 1902 roku, więc blisko urodzin mojej Mamy. A powstała ta melodia w 1934 roku pod tytułem: „Skoda lasky”, u nas zaś znana jest jako owe „My młodzi…. Itd.” Albo – jako popularna w harcerstwie i nie tylko  -„Banda”. A „Banda, banda”, to juz moje dzieci, ale i wnuki…. No i w ten sposób zespoliły się aż cztery pokolenia, ze mną jako środkową klamrą. Ciekawe co będzie śpiewała moja prawnuczka, bo jak na razie tylko gada: baba- baba. Baba-baba…”. Do „Banda, banda” już niedaleko.

(13.04.2014)

Może Ci się również spodoba

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

code

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

WP Facebook Auto Publish Powered By : XYZScripts.com