Wracają do domu

630_wracajadodomu kopiaMoja kuzynka zadzwoniła do mnie bardzo wzruszona. Bo znalazła na Pomniku ku Czci Lotników Polskich Poległych w latach 1939-45  nazwisko brata jej dziadka ze strony ojca. Takie samo imię, właśnie po nim, dostał jej nieżyjący już tato, więc tak jakby odnalazła jego cień. Przez wiele lat od wojny rodzina, a szczególnie ów brat z Polski, poszukiwał grobu  tego lotnika RAF-u.,. Aż odnalazł go –  w Niemczech…. Ojciec mojej kuzynki to syn tego poszukującego brata, też już nie żyjący. Cały dramat polegał na tym, że brat ten nie wiedział że na pomniku, tak niedaleko od jego ulicy, jest upamiętnione nazwisko lotnika – Polaka walczącego w Anglii, i który tragicznie zginął nad Niemcami.

Wiem że opowiadam to nieco zawile i chaotycznie,  bo nie jestem upoważniona by podać ich nazwiska. Ale właśnie ta historia przypomniała mi się  teraz, gdy prochy bohaterskiego dowódcy  lotniczego zostały sprowadzone ostatnio do Kraju,. Urny z prochami pierwszego dowódcy Dywizjonu 303 płk. Zdzisława Krasnodębskiego i jego żony Wandy zostały przetransportowane   drogą lotniczą z Kanady do Polski. Uroczysty pochówek prochów Krasnodębskich odbył się  na warszawskich Powązkach Wojskowych.

I tak sobie pomyślałam, że wreszcie wracają ci nasi bohaterowie, jak ptaki po zimie do swojej ojczyzny. Tyle że już jakby tylko pamięcią..a i ta zima jakoś długa była. Ale jednak wracają. Więc i kiedyś może także i te biblijne „pobielałe kości” powstaną z grobów i obloką się ciałem. Nie tak dawno Pan Sylweriusz opowiadał mi że też znalazł grób swojego Taty – także w Niemczech. Pojechali tam z siostrą. I to było bardzo dużym przeżyciem.

No i są jeszcze ci bohaterowie, którzy nie mają grobów. Dopiero po wielu dziesiątkach lat zaczynamy wydobywać z pod ziemi ich szczątki. To te wszystkie „łączki” gdzie teraz odbywają się prace ekshumacyjne, ale też do wielu z tych miejsc jeszcze nie zdołano dotrzeć. Nie wiem, jak inni ludzie ale ja akurat przeżywam to bardzo głęboko. Wyobrażam sobie ich mękę, tragiczną śmierć, i potem te długie lata milczenia. Albo infamii. Nie potrafię myśleć o tym spokojnie. Nawet – jak kiedyś mówiłam – zamawiam modlitwę do św. Ekspedyta w intencji tych młodych – Żołnierzy Niezłomnych –  bojowników    o ludzką godność i wolność, no bo cóż innego mogę zrobić jak nie modlić się za ich dusze. A Ekspedyt to był też młodziutki  żołnierz który zginał za dobrą sprawę.

Widziałam zapowiedź nowej książki pt. „Wilczęta. Rozmowy z dziećmi Żołnierzy Wyklętych”. Może warto zapoznać się z wypowiedziami synów i córek Żołnierzy Niezłomnych, którzy na łamach tej książki opowiadają o swoich bohaterskich Rodzicach, o swoim życiu bez ojcowskiej miłości,  o trudach życia, o walce o przetrwanie, o prześladowaniu rodziny przez UB. Podobno z wypowiedzi wszystkich „dzieci” przebija wielka miłość do swoich Rodziców oraz duma z tego, że są Ich dziećmi. Pomimo trudności życiowych, które były konsekwencją wyboru ich rodziców, nie znajdzie się  w tej książce  ani jednego słowa żalu na los, który stał się udziałem Dzieci Żołnierzy Wyklętych.

I przypomniała mi się książka Pani Aleksandry Ziółkowskiej-Boehm, pod tytułem: „Lepszy dzień nie przyszedł już”. Jest  to opowieść, a właściwe trzy opowieści, o losach rodzin mieszkających przed II wojną światową na Polskich Kresach Wschodnich. Zaś tłem wydarzeń są miejsca tragicznie wpisane w historię Polski i Polaków: Syberia, Kazachstan, Katyń, Auschwitz, Monte Cassino, a także wojenne i powojenne skupiska polskie w Iranie, Afryce Południowej, Meksyku, Wielkiej Brytanii czy Stanach Zjednoczonych, a nawet w przedwojennej Mandżurii. Parę niezłych filmów można by nakręcić w oparciu o te historie! Oscar byłby zapewniony. Co ciekawe – jak sama autorka powiedziała na tym spotkaniu z Czytelnikami – że ci wszyscy ludzie, bohaterowie jej książki, choć przeszli wiele tragicznych wydarzeń w swoim życiu, nigdy do nikogo nie mieli o to pretensji. Oni też . A Swój los przyjmowali z godnością i odwagą. „Piękni ludzie” – tak ich nazwala. Chciałabym zasłużyć i ja kiedyś na takie określenie. … To mi w zupełności wystarczy za cały nekrolog.

(31.05.2014)

Może Ci się również spodoba

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

code

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

WP Facebook Auto Publish Powered By : XYZScripts.com