Wolontariat przez 24H

750_wolontariatprzez24h kopia„Dawno temu miałam kontakt z Księdzem Stanisławem podczas spowiedzi świętej.! Wielki Człowiek! Dziś, gdy tak bardzo potrzebuję Jego rady, właśnie dowiedziałam się, że już nie skorzystam z Jego pomocy. Czy orientuje się Pani, czy ktoś ze Współbraci Księdza Stanisława przejął schedę problemów rodzinnych? Proszę o informację.”

To krótka notka pod tekstem o Ś.P. Księdzu Stanisławie Snarskim, na mojej stronie internetowej. 23 kwietnia minie 4 lata od Jego śmierci. I ja też szczególnie dotkliwie odczułam to wołanie: „Dziś gdy tak bardzo potrzebuję jego rady….”. Tak bywa gdy z naszego życia odchodzą ludzie, którzy byli  może nawet czasami mało widoczni, ale mogliśmy ich odnaleźć w każdej chwili, gdy tego potrzebowaliśmy. Bo nie ukrywam że i ja korzystałam z wiedzy i porad Księdza Stanisława, gdy prowadził swój telefon zaufania, szczególnie skupiając się na rodzinnych konfliktach. Choć dyżurował określonego dnia i przez noc, to właściwie gdy tylko był przy telefonie to zawsze go odbierał. O każdej porze. Ta jego służba trwała przez cala dobę. Bo pod konie życia mniej już wędrował po świecie.

Nie wiem, czy jest wielu ludzi jemu podobnych. Chyba nie. Bo na ogół panuje opinia że człowiekowi trzeba pomagać jak o to prosi. To jakoby podstawa skutecznej pomocy. Ale przecież ludzie naprawdę chorzy  – uzależnieni, bezwolni – nie mają świadomości, że tej pomocy potrzebują, i trzeba do nich wyciągnąć rękę samemu. Pamiętamy tę scenę przy sadzawce jak niewidomy skarży się że nie ma nikogo, kto by go podprowadził do wody. To jest właśnie taka sama sytuacja.

(12.04.2015)

Może Ci się również spodoba

1 Odpowiedź

  1. Hanna napisał(a):

    Jestem ‘wychowanką”ks.Stanisława. Pod koniec lat 70 był naszym katechetą. Nowatorskie podejście do katechezy bardzo nas satysfakcjonowało. 100% obecności na” lekcji religii” ,które odbywały się w salkach przy kościele. Były to nasze początkowe lub końcowe lekcje. Zawsze serdecznie Wszystkich witał wychodząc nam na przeciw-tak,tak jedną grupę odprowadzał, drugą witał.Bardzo często jest ks. Stanisław Snarski w moich myślach,choć upłynęło już trochę czasu, a po skończeniu liceum nasze drogi się rozeszły . Takich kapłanów się nie zapomina.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

code

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

WP Facebook Auto Publish Powered By : XYZScripts.com