Znaczy Kapitan

Tym razem chciałabym nawiązać do świeckiego charakteru dzisiejszego dnia. A jest to święto Marynarki Wojennej i Dzień Marynarza. Pamiętam niesamowite książki o marynarzach, z początków historii polskiej marynarki.  Zaczęło się od morskich opowiadań z tomu:  „Znaczy kapitan” Karola Olgierda Borchardta – o kapitanie Mamercie Stankiewiczu, rejsy szkolne na „Lwowie” i „Darze Pomorza”, a także służba na statkach „Polonia” i „Piłsudski”.

W Polsce powojennej nie pozwolono Borchardtowi wrócić na morze. Jedynie w okresie letnich wakacji bywał zatrudniony w gdyńskiej stoczni na stanowisku kapitana.

Z wielkiej tęsknoty za morzem i z umiłowania dalekich podróży powstawały jego utwory literackie. Do dzisiaj nazwisko Borchardt jest znane w środowiskach morskich, a jego książki są poszukiwane przez czytelników zainteresowanych marynistyką.

Oto maleńka próbka tekstu z początków kształcenia morskich wilków: „Wszystkie zapamiętane przez nas obchody trzeciomajowe rozpoczynały się od przemówień, wygłaszanych niekiedy przez ludzi, którzy byli wychowani i wykształceni w obcych szkołach, w trzech rozmaitych zaborach. Niektóre z nich przeszły jako tematy do wesołych opowiadań i anegdot. Cytowany był na przykład taki fragment przemówienia: „Otczizna nasza została podzielona na trzy czensti. Jedną wzięli Germańcy, drugą – Awstryjcy, a trzecią – my!” Fragment innego brzmiał: „Powstała otczizna nasza, Polska, która podzielona była na trzy nierówne połowy, a tereny jej zachwycone wojną”.

18.06.2017 r. .

Może Ci się również spodoba

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

code

Facebook Auto Publish Powered By : XYZScripts.com