List z sercem

Pani Czesławy nie muszę Państwu przedstawiać. Jaj listy już nieraz cytowałam na  antenie. Dzieliła się z nami pięknymi wspomnieniami, aktualnymi przeżyciami i refleksjami. Piękna osoba mądra osoba, Piękny człowiek. Tacy ludzie nawet u kresu są wciąż pogodni, pogodzeni z losem, i na swój sposób szczęśliwi. Wszędzie widzą dobro, i nie osądzają ludzi bo dobrze znają ludzkie natury. Posłuchajmy fragmentu z ostatniego listu:

„Napisałam o moim obecnym bytowaniu z dwóch powodów. Aby wywołać (mam nadzieję) zadowolenie osób dzięki którym w pełni akceptuję moje obecne życie, zmienione nagle pewnego dnia bez wcześniejszego planowania. Domy Opieki nie mają dobrej prasy.

A także po raz pierwszy po 10 latach kontaktu z Panią zapragnęłam aby mój list został ogłoszony. Chciałam poinformować że w Domu Opieki też może być dobrze Przy okazji tego listu cieszę się,  że Ks. Andrzej Przybylski będzie biskupem. Dzięki jego radzie miałam przez lata stałego spowiednika, i trudno przecenić ten fakt.  Z wielkim trudem napisałam ten list. Ale z sercem. Czesława z Gdańska”

Na koniec jeszcze kilka słów o tym liście. Przede wszystkim to świadectwo skuteczności stałej pomocy duchowej, jaką jest spowiednik. Po drugie – czasem nastawiamy się już z góry negatywnie do zmian w naszym życiu, a tymczasem wcale nie są one takie złe, jak choćby ten nagły Dom Opieki. No i to zakończenie. List napisany z wielkim trudem, ale z sercem. Tak trzymać, pani Czesławo!

16.07.2017 r.

Może Ci się również spodoba

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

code

Facebook Auto Publish Powered By : XYZScripts.com