Pełne stodoły

Dziś oddaję głos naszemu stałemu słuchaczowi, Panu Krzysztofowi z Cieszyna.

„(…) Mówią ludzie – „Starość to się Bogu  nie udała….’. To nieprawda. Panu Bogu wszystko się udało.  W rzeczywistości starość ma swoje kompensaty. Większość starszych ludzi jest pogodna, a malkontenci zdarzają się w każdym wieku.

Starszy może o sobie powiedzieć – „Mam pełne stodoły”. Ja sam miałem interesującą pracę związaną z przyrodą i popularyzowałem wiedzę o przyrodzie. Ale też: pływałem kajakiem po Wigrach i Czarnej Hańczy, modliłem się w Sanktuariach m.in. w Kalwarii, w Gietrzwałdzie, Licheniu, pielgrzymowałem pieszo do Częstochowy, wędrowałem z plecakiem i namiotem po Bieszczadach i wielu innych zakątkach Ojczyzny, autokarem do Lourdes i Fatimy, samolotem do Ziemi Świętej. „Mam pełne stodoły”.

Każdy człowiek chce być szczęśliwy. Szczęście jest uzasadnione, gdy osoby godne szacunku za takie je uważają.

Osobą najgodniejszą szacunku jest Pan Bóg. Zatem szczęście jest uzasadnione, o ile jest zgodne z wolą Bożą, zgodne z przykazaniami Bożymi, zgodne z błogosławieństwami ogłoszonymi przez Chrystusa – błogosławieni czyli szczęśliwi: cisi, miłosierni, pokój czyniący…. A skoro w starości można być bliżej Boga, niż przez całe życie, to starość Panu Bogu bardzo się udała, i chwała Panu!  Na koniec coś zacytuję. Są takie mądre przysłowia:

„Jakie życie taka śmierć. Jaka śmierć taka wieczność” A także  „jakie życie taka starość”.

Każdy dzień ma swój cel. Dostaliśmy starość po coś.

13.08.2017 r

Może Ci się również spodoba

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

code

Facebook Auto Publish Powered By : XYZScripts.com