Sierpniową nocą…

            Czy pamiętają Państwo Panią Michalinę Wronę Z Glinika Dolnego na Rzeszowszczyźnie? Jej piękne listy często niegdyś cytowałam. Ale Pani Michalina pisze też wiersze. Rzadko mam okazję i możliwość by zacytować czyjś wiersz, choć chciałabym robić to częściej. Niestety mamy na to za mało miejsca. Ale pamiętam o naszych poetach o poetkach, i z dala im kibicuję.

Z okazji dzisiejszego święta Maryjnego pragnę przypomnieć jeden z takich wierszy, właśnie od pani Michaliny, jest naprawdę wzruszający. A może Autorka  znów się do nas odezwie?…. Tytuł tego wiersza:

MATKA BOSKA ZIELNA

Sierpniową nocą po drugim pianiu

między kopami pszenicy

Szła Matka Boska – tak zwana

w błękitnej z chabru spódnicy.

Zbierała kłosy owiane rosą

na miedzach zrywała piołun.

Szla z koszem kwiatów i boso

do swej kapliczki, do jaru.

Niosła bieluchny rumianek

niebieskie dzwonki z łąk rwane

Chciała powrócić nad ranem

pod starą lipę – mieszkanie.

Za lasem zorza wstawała

– czerwona chustka niedzielna.

Stromizną zeszła do jaru

Matka Boska Zielna

15.08.2017 r

Może Ci się również spodoba

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

code

Facebook Auto Publish Powered By : XYZScripts.com