Pod klonem

„Patrząc na różne gatunki drzew, należałoby się zastanowić nad ich symboliką. Można powiedzieć, że drzewo jest jakby najdoskonalszym tworem świata roślinnego. Od najdawniejszych czasów wprawiało ludzi w podziw, dlatego też w przekazach ludowych, w sztuce całego świata spotykamy się ze świętymi drzewami…” – To początek tekstu O. Jana Rudzińskiego pod tytułem: „Symbolika drzewa”.

Chciałabym się dziś przez moment pochylić na tym tematem. Tematem roli drzewa w Bożym planie zbawienia. Mówię tak górnolotnie bo jak inaczej można, gdy pamiętamy że Pan Bóg ukazał się Mojżeszowi w płonącym krzewie? Może to jeszcze nie drzewo, ale już blisko. A wcześniej jeszcze było rajskie drzewo dobrego i złego które zadecydowało o przyszłości rodu ludzkiego. Drzewa w Ogrodzie Oliwnym. Sykomora na którą wspiął się Zacheusz by ujrzeć Jezusa, itd.

Ta cała symbolika „Drzewa Krzyża” i „Drzewa Życia”, i to że i Józef i Jezus byli cieślami, czy nie zawiera w sobie jakiejś tajemnicy? Matka Boża też chyba musiała mieć z tym coś wspólnego, bo jej objawienia również miewały związek z drzewami. Choćby z Licheniu z Lasem Grębińskim, Las na Wiktorówkach. Nawet w Lourdes jest mowa o krzewie różanym. Dochodzi do tego wszystkiego jeszcze choćby nasze drzewko choinkowe, może nie związane z Betlejem, ale to symbol radości z przyjścia Pana Jezusa na świat.  Nic dziwnego więc że i w Gietrzwałdzie swoistym bohaterem jest klon przy kościele, na którym ukazała się Matka Boża Justysi Szafryńskiej i Basi Samułowskiej. Było to w 1833 roku, a jakby zdarzyło się wczoraj!

Od 10.IX.2017

Może Ci się również spodoba

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

code

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

WP Facebook Auto Publish Powered By : XYZScripts.com