SMS z Helu

Kto jedzie w zimie nad morze? A jednak! Ja sama też byłam kiedyś, z grupą młodzieży, w Stegnie Gdańskiej podczas zimowych ferii i zapewniam, że wrażenia pozostały mi do końca życia, bo do tego była wtedy u nas ta sławna zima stulecia. Ogromne bryły lodu jak barykady na plaży  stanowiły nie lada atrakcję. A nasz powrót opóźnił się o trzy dni, bo drogi były nieprzejezdne.

Historia  tej młodej rodziny, o której chciałabym dziś wspomnieć – zaczęła się dokładnie w Sylwestra, kilka lat temu, właśnie na Helu, a nawet jeszcze dokładniej  – w mieście Hel. Młodzi,  jako ludzie wolni, pojechali tam na kilka dni w środku zimy. W Sylwestra, on oświadczył się jej tam na tym helskim cyplu, na samym krańcu Polski. A mnie przesłali foto z tego historycznego  momentu. W mojej komórce mam teraz tapetę z tamtego wydarzenia. To widok na zachód słońca nad  zimową zatoką.

Później był ślub i wesele. Pierwsza urodziła im się córka aktualnie dumna przedszkolanka. Potem dostała siostrzyczkę i braciszka. Zaś teraz oczekują drugiego chłopca, do pary i jakby do kompletu. A wszystko zaczęło się raptem niecałe osiem lat temu tam, na krańcu Polski, i w starej komórce wciąż mam tego sms-a z dobrą wiadomością. Ech.

Wieczór Sylwestrowy więc to może być nie tylko podsumowanie czasu który minął, i już nie powróci, ale także jakby nowe otwarcie. Bo nowe otwarcie to zawsze nowa nadzieja. I lepiej będzie jeśli będziemy się trzymali tej drugiej wersji.

31.12.2017 r

Może Ci się również spodoba

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

code

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

WP Facebook Auto Publish Powered By : XYZScripts.com