Prosto z Kalisza

Ze Świętym Józefem spotykam się codziennie przed litanią do Matki Bożej, którą to litanię odmawiam szczególnie w intencji żeńskiej części mojej rodzinki. Mam jego portrecik na świętym obrazku skopiowanym z naszego parafialnego ołtarza św. Józefa. Sam obraz namalował w 1951 roku polski malarz Stanisław Zawadzki, który zmarł w 1960 roku. W czwartki przy tym ołtarzu odbywają się nabożeństwa w intencji naszych duszpasterzy. Na obrazie św. Józef unosi się w chmurach, trzymając na ręku dzieciatko Jezus z lilią  w rączce. Światy spogląda w dół, pewnie ku ziemi. Czyli patrzy chyba na nas….

My za często ku niemu raczej się nie zwracamy. A jednak Jego cicha opieka i dobry przykład dodają otuchy wielu rodzicom, a szczególnie ojcom wypełniającym z mozołem swoje ojcowskie powinności.

Od pewnego czasu ma i inny wzorzec tego świętego Opiekuna. Jest to św. Józef z Kalisza, wraz ze swą Świętą Rodziną. I tu będzie wstawka prywatna. Dostałam bowiem ten cenny obrazek od słuchacza, a chyba nawet już przyjaciela, pana Tomasza, prosto z Kalisza. Za co bardzo gorąco dziękuję po raz kolejny! No i ciąg dalszy. Ofiarowałam go na nowe mieszkanie pewnej bliskiej mi osoby płci żeńskiej, a właściwie – na początek jej gniazda rodzinnego. Już się zaczynają rozmnażać, i właśnie niedawno przedłużyli naszą rodzinną silną linię żeńską. Więc potrzebny im święty Józef do szczęścia!

18.03.2018 r

Może Ci się również spodoba

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

code

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

WP Facebook Auto Publish Powered By : XYZScripts.com