Tu znów Gdańsk!

Nasza ulubiona Słuchaczka z Gdańska znów napisała… Posłuchajmy:    „Szanowna Pani

Sądzone mi było jeszcze jedno doświadczenie – 8-dniowy pobyt w szpitalu Akademii Medycznej. U osoby 91-letniej to nie bagatelka. Udało się – wróciłam do Domu Opieki. Klinika wiadomo – ruch bez ustanku, profesor, studenci, pielęgniarki, salowe. Sami dobrzy Samarytanie? Ano nie – Pani Aleksandro. Nie! Zbyt częsty brak empatii dla wieku i niedołęstwa. Wytrwałam. 8 dni – dwa zgony – bez księdza i rodziny. Modlę się za te panie – nie znałam nawet imion.

W szpitalu odwiedziła mnie Agnieszka. 12 lat temu znajoma Siostra (Makaria) – Serafitka z parafii przyprowadziła harcerkę, 12-letnią dziewczynkę – chciała być wolontariuszką. W jej szkole to dobrze widziano. Byłam rada. Chodziłyśmy na spacery i do kościoła – później już nie. A czas leciał jak zając. Agnieszka skończyła szkołę, studia, obroniła magisterium. Wyszła za mąż za cudzoziemca i nie mieszka w Polsce.  Ale przyjeżdża do swej mamy w Gdańsku i znajduje czas aby mnie odwiedzić. Czy to nie piękne? W czasie krótkiego pobytu w domu znalazła czas aby mnie odwiedzić w szpitalu. Trudno to przecenić. Namawiajmy młodzież do wolontariatu. To piękna sprawa. Ciekawa jestem Pani zdania na ten temat. Zawsze ogromnie cenię Pani uwagi. Kłaniam się Szanownej Redakcji. List jest znów brzydki – moja prawa ręka nie potrafi pisać staranniej. Z Panem Bogiem – Czesława (Makedańska)”

A Państwo co myślą o wolontariacie? Bo ja też mam swoje osobiste doświadczenia. Zapraszam więc do dyskusji i czekam na listy.

Może Ci się również spodoba

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

code

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

WP Facebook Auto Publish Powered By : XYZScripts.com