Sukienka do Komunii

Napisała Pani Anka, moja internetowa Korespondentka: „Najlepiej byłoby poznać jak teraz wygląda katecheza  (a to już nie nasze pokorne czasy) z tego co dochodzi od wnuczek – księża są nieporadni i na lekcjach religii idą często na łatwiznę…”

         To tyle moja super-mini-sonda. A teraz wrócę na chwilę do tych „naszych pokornych czasów”. W szkole średniej jeszcze mieliśmy w latach pięćdziesiątych lekcje religii, i do tego na początek i koniec zajęć szkolnych – modlitwę do Ducha Świętego. Gdy zaczęło zbliżać się nowe, i odwołano starą dyrektorkę, to przyszedł dyrektor już z tego nowego nadania, ateista – jak nam dumnie oznajmił, i w czasie tych wspólnych modłów stawał na baczność, taki był poprawny politycznie. 

Wcześniej, bo w podstawówce, odbyła się moja pierwsza komunia, w kościele św. Jakuba na pl. Narutowicza. Kłopot był z białą sukienką, bo w ogóle były ze wszystkim problemy. Rodzice mocno starali się, i miała być przysłana z zagranicy, od kuzynów. Cóż z tego? Sukienka owszem przyszła, ale dużo po terminie, już po wszystkim. A ja musiałam wystąpić w pożyczonej.

         Pan Jerzy Skolimowski odbierając swoją nagrodę w Gdyni określił miniony czas jako obfitujący w przerwy w grze i nikczemne faule. Takim właśnie faulem była ta moja sukienka do Pierwszej Komunii, uwieczniona na spóźnionym zdjęciu.

         Dziś możemy już bezpiecznie i spokojnie praktykować prawie wszystko, co chcemy, ale – i przerwy w grze, i faule weszły do naszych programów chyba już na stałe. (30.09.2018

Może Ci się również spodoba

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

code

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

WP Facebook Auto Publish Powered By : XYZScripts.com