Jak wychować rasowego chuligana

posted in: Z Archiwum | 3

          Gdy człowiek zajmuje się kontaktami międzyludzkimi, a mówię tu o sobie jako o tym człowieku, to czasem wynikają z tego korzyści obustronne. Czyli nie tylko ja piszę do moich korespondentów, by ich wesprzeć lub coś dopomóc, gdzieś się odnaleźć, ale i oni dzielą się ze mną czym mogą. Pan Józef, taki współczesny „Latarnik” z Manhattanu, przysyłał mi przez pewien czas listy z Ameryki, i często dopełniał koperty różnymi materiałami, które – jak zresztą słusznie sądził – mogłyby mnie zainteresować. Były to różnorodne teksty, często odbite na ksero, wycinki, artykuły, złote myśli. Jeden z nich chciałabym dziś Państwu przedstawić. Jest to tekst zawierający 10 wskazań dla rodziców – i mogą być one, szczególnie w czasie wakacji, bardzo przydatne. Mamy zresztą wtedy więcej czasu, można choć odrobinę przeznaczyć na refleksję wychowawczą.

          Tekst ten jest zatytułowany nieco przekornie: „Jak wychować rasowych chuliganów?”. Na koniec tego tekstu widnieje informacja, że są to rady policji w Houston w Teksasie, a nadesłał je ks. Julian Kaczówka z Towarzystwa Chrystusowego. Nie wiem, gdzie nadesłał, do jakiego czasopisma, bo mam tylko ten fragment, baz nagłówka.

          Otóż posłuchajmy tych „zaleceń”. Może się w nich i my odnajdziemy?

          Aby więc wychować „rasowych chuliganów :

1.    Od wczesnych lat należy dawać dziecku wszystko, czego tylko pragnie.
2.    Trzeba śmiać się z jego nieprzyzwoitych i grubiańskich słów. Będzie się uważać za mądre i dowcipne.
3.    Należy je odgradzać od wszelkich wpływów religijnych. Żadnej wzmianki o Bogu. Nie posyłać na religię, nie nakłaniać do Kościoła. Gdy dorośnie, samo wybierze sobie religię i światopogląd.
4.    Nie wolno mówić dziecku że źle postępuje. Nigdy! Biedactwo gotowe nabawić się kompleksu winy. A co będzie, gdy później przydarzy mu się nieszczęście – np. gdy je zaaresztują za kradzież samochodu? Ile się nacierpi w przekonaniu, że całe społeczeństwo je prześladuje.
Tu przypominam że cytuję zalecenia dla rodziców, jak wychować rasowych chuliganów.  A więc po –
5.    Konsekwentnie róbcie wszystko za dziecko: gdy porozrzuca dokoła
rzeczy, sami je podnieście i połóżcie na swoim miejscu. W ten sposób nabierze przekonania, że odpowiedzialność za to, co robi, nie spoczywa na nim, ale na otoczeniu.
6.    Pozwalajcie dziecku wszystko czytać, wszystko oglądać w telewizji, wszystkiego spróbować. Tylko w taki sposób nabierze doświadczenia i pozna, co jest dla niego dobre, a co złe.
7.    Kłóćcie się zawsze w jego obecności. Gdy wasze małżeństwo się rozleci, dziecko nie będzie zszokowane.
8.    Dawajcie mu tyle pieniędzy, ile zechce. Niech nie musi ich zarabiać. Byłoby rzeczą tragiczną, gdyby musiało się tak męczyć, jak wy kiedyś.
A oto i ostatnie zalecenia, dla wychowania sobie w domu rasowego chuligana:
9.    Zaspokajajcie wszystkie jego życzenia. Niech odżywia się jak
najlepiej, używa trunków i narkotyków, ma wszystkie wygody. Gdyby odczuwało jakiś brak, nie będzie sobą, stanie się człowiekiem nerwowym, obdarzonym kompleksami.
10.    Stawajcie zawsze w obronie dziecka. Obojętnie z kim popadnie w konflikt – z policją, nauczycielami czy sąsiadami. Nie wolno dopuścić, by dziecku ktoś wyrządził krzywdę, tylko ono może bezkarnie krzywdzić innych (poczynając od babci, kolegów itp.)

          I wreszcie uwaga końcowa:

          Jeśli mimo takiej wolności i przywilejów, jeśli mimo tylu dowodów waszej miłości, dziecko wam się nie uda i nie wyrośnie z niego chuligan, to nie potrzebujecie winić samych siebie. Zrobiliście sami, co tylko się dało, aby je zepsuć. Po prostu dziecko nie zrozumiało waszego poświęcenia.

          Oto i cała recepta. Proste, nieprawda? Wielu ludziom jednak to się udało. I teraz mamy w gazetach i w telewizji wiele przykładów na sukces wychowawczy – inaczej. Szczególnie podczas wakacji będziemy zbierali plony tej filozofii wychowania, bezstresowego, swobodnego, bez ograniczeń i hamulców.
Pan Giertych naprawdę płynął pod prąd, proponując zero tolerancji dla przemocy w szkole. Prawdziwie Kochający Rodzice razem z nowoczesnym pedagogami zrobią wszystko, żeby do tego nie dopuścić.

(lipiec 2009)

3 Responses

  1. Imię *Viola

    Instrukcja doskonała. Wielu rodziców oburzy się – to mnie nie dotyczy, ale życie składa się z drobiazgów. Bardzo lubię rozmawiać z dziećmi, są szczere do bólu, można by którego przedszkolaka poprosić o podobną instrukcję jak naprawić rodzica.
    Bo dzieci nas wychowują! Nie mówi, a wie na ile może sobie pozwolić. Jeśli nie jest przytulane, jeśli matka nerwowo reaguje na każdy odgłos z łóżeczka, niemowlę boi się wszystkiego i wszystkich. Jeśli 2-latek ma pod dostatkiem bananów i jogurcików to nie ma ochoty na obiad, czyli niejadek. Jeśli 8-latka mama nie puści do szkoły bo „brzuch mnie boli” i biedakowi włączy tv lub komputer, żeby nie nudziło mu się podczas „choroby”, a 12-latek dostanie każde poproszone „10zł” na składkę do szkoły – to tylko kilka najprostszych sposobów naszych milusińskich.
    Musimy od siebie wymagać i solidarnie wspierać w kształtowaniu młodego pokolenia. Wymaga to wysiłku, ale zastanówmy się po co żyjemy…

  2. Imię *kaz.

    Te dziesięc „przykazań” powinni pasibrzuchy w parlamencie europejskim powiesić w formoe dużego plakatu w eksponowanym miejscu-to po pirwsze,po drugie taki plakat winien bezwzględnie zawisnąć w Ministerstwie Edukacji Narodowej,u Rzecznika Praw Dziecka oraz na sali posiedzeń polskiego sejmu pod godłem narodowym.Należy również wydać 40 mln.egzemplarzy i rozdać za darmo wszystkim rodzicom-polakom oraz wszystkim polskim belfrom.Co Wy na to,polacy?

  3. Imię *Bella

    Zgadzam sie z poprzednia opinia .Rowniez nauczyciele wszkole powinni miec te ,, przykazania,, pod reka ,poniewaz oni tez wychowuja.Dzieci w szkolach robia co chca ,wychowanie bezstresowe,a co dzieje sie w gimnazjach.Uczniowie maja wiecej praw niz obowiazkow.Nalezaloby wydrukowac irozdac .Tylko ,oby zrozumieli!!!!!!!

Leave a Reply

*